SKKT 2008/2009

ROK SZKOLNY 2008/2009

„SZLAKIEM WALK O SZCZECIN”

26 kwietnia, w 64 rocznicę zdobycia Szczecina przez wojska radzieckie, wyruszyliśmy na szlak 48 Ogólnopolskiego Rajdu „szlakiem Walk o Szczecin”. 11-kilometrowa trasa wiodła z Pilchowa szlakiem niebieskim przez Sierakowo, Leśno Górne, Wielecki Potok, ulicę Pod Urwiskiem i szlakiem żółtym nad jezioro Goplana.

Po drodze mieliśmy okazję zobaczyć ciekawy granitowy obelisk na Wzgórzu Pokoju. Kamień z wyrytymi na nim zajączkami poświęcony jest niemieckiemu pisarzowi i stanowi świadectwo przeszłości tych ziem. W pobliżu znajduje się Dąb Bogusława X, nazwany tak na cześć jednego z najwybitniejszych książąt pomorskich, którego pomnik z małżonką (Anną Jagiellonką) stoi przy szczecińskim zamku. Wiek tego pięknego drzewa jest przedmiotem sporów. Niektórzy twierdzą, że ma ono 600 lat, inni, że może ok. 400. Niezależnie od tego, kto ma rację, dąb robi wrażenie na wędrowcach.
 
Na mecie rajdu wzięliśmy udział w konkursach krajoznawczym i plastycznym, odpoczęliśmy chwilę nad jeziorem i ruszyliśmy do domów na zasłużony obiad.

 rajd1  rajd  rajd

 rajd  rajd  rajd1

"Dawno, dawno temu, za siedmioma górami i puszczami..."- takimi słowami rozpoczynało się zaproszenie do udziału w VI Wieczornym Rajdzie Przygodowym "ŚWIETLIK". 7 marca 2009 roku o godzinie 17.00 dwunastu uczniów naszego Gimnazjum zjawiło się na parkingu przy ulicy Miodowej, tam rozpoczynała się impreza.

Na początku każda drużyna wybrała dla siebie nazwę, a następnie otrzymaliśmy mapę, którą trzeba było odpowiednio posklejać i potem można było ruszać w drogę. W punktach kontrolnych czekały na nas  kolejne pytania i zadania. Ostatnie zadanie polegało na znalezieniu skarbu - niestety nie my go odnaleźliśmy. Wszyscy jak zwykle dobrze się bawili, a więc do zobaczenia jesienią.

 

 swietlik1 swietlik2 swietlik3 swietlik4

 

ino

PARKOWA IMPREZA NA ORIENTACJĘ “ZIMA 2009″

W sobotę, 21 lutego ośmioro uczniów naszej szkoły wystartowało w Parkowej Imprezie na Orientację “ZIMA 2009″, która odbywała się w Parku Kasprowicza. Ich zadanie polegało na odnalezieniu dziesięciu punktów. Wszyscy wykonali zadanie. Sprzyjała temu piękna, zimowa pogoda. A oto wyniki:  InO “Zima 2009″


PUCHAR SZCZECINA W TURYSTYCZNYCH IMPREZACH NA ORIENTACJĘ DLA GIMNAZJUM NUMER 10

W czwartek, 5 lutego w czasie spotkania opiekunów SKKT , które odbywało się w Pałacu Młodzieży odebraliśmy z rąk pana Grzegorza Janowskiego Puchar Szczecina 2008 za zajęcie drugiego miejsca w turystycznych imprezach na orientację.

skkt

Gratulacje dla wszystkich, którzy aktywnie uczestniczyli w tych imprezach! 

PREZENCIK 2008

X Jubileuszowy Rajd na Orientację „Prezencik” obfitował w niespodzianki. Kierując się wskazaniami mapki, którą dostaliśmy na starcie, wędrowaliśmy po leśnych ścieżkach w okolicy jeziora Głębokiego. I nie było by w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie zadania, które  dostawaliśmy po drodze. Na przykład bawiliśmy się w kalambury (trudno jest pokazać Panią Mikołajową). Chłopcy z kl.I D zostali poczęstowani pączkiem, ale musieli go skonsumować bez użycia rąk. Ola z strzelała z wiatrówki, na szczęście nie w nas, bo okazała się dziewczyną z najlepszym „celem” podczas tego rajdu. Monika musiała pokonać labirynt, mając zawiązane oczy i słuchając jedynie wskazówek Natalii. Przeszliśmy błyskawiczny kurs języka obcego (paszto – czy ktoś o nim słyszał?) i wykazaliśmy się jego znajomością, składając świąteczne życzenia. A najważniejsze, że spotkaliśmy świętego Mikołaja!I zostaliśmy przez niego obdarowani prezentami!

Żaden pech sugerowany przez datę (13 grudnia) nas nie spotkał (choć to się okaże dopiero po ogłoszeniu wyników rywalizacji), pogoda dopisała, humory również, a trasę oceniliśmy jako łatwą.

 

        prezencik 2        prezencik 3       prezencik 4

 

prezencik 5      prezencik 6       prezencik 7   

prezencik 9       prezencik 9

KONKURS KRASOMÓWCZY

Chodzi mi o to, aby język giętki / Powiedział wszystko, co pomyśli głowa.
Juliusz Słowacki

We wtorek, 30 września 2008 r. w sali nr 7  naszej szkoły zgromadzili się miłośnicy pięknego mówienia, by uczestniczyć w szkolnych eliminacjach Wojewódzkiego Konkursu Krasomówczego Uczniów Szkół Podstawowych i Gimnazjów, zorganizowanych przez p. Ewę Głąbińską i p. Agnieszkę Kowalską. Jury w składzie: p. wicedyrektor Lidia Kulik, p. Agnieszka Czuryło-Budzińska i p. Agnieszka Kowalska oceniało przygotowane przez uczestników wystąpienia. Uczniowie Gimnazjum nr 10 sławili walory naszego regionu, przypominali szczecińskie legendy oraz prezentowali ważne dla Pomorza Zachodniego postacie. Komisja Konkursowa miała twardy orzech do zgryzienia: wygłaszane teksty były rzetelnie przygotowane i sugestywnie przedstawione, ujmowały sędziów niebanalną formą przekazu.

Najlepszą oratorką okazała się Agnieszka Bernardelli z klasy 2a, drugie miejsce zajął Mateusz Mikutowski z klasy 3c, a trzecie Zuzanna Zawadka z klasy 1a. Wyłonieni w eliminacjach szkolnych uczniowie 10 października 2008 r. reprezentowali nasze gimnazjum w wojewódzkich eliminacjach konkursu krasomówczego, odbywającego się pod patronatem Zachodniopomorskiego Kuratora Oświaty. Choć rywalizacja była zacięta, Agnieszka Bernardelli znalazła uznanie w oczach jury i została laureatką II miejsca Wojewódzkiego Konkursu Krasomówczego Uczniów Szkół Podstawowych i Gimnazjów, zorganizowanego przez Urząd Marszałkowski Woj. Zachodniopomorskiego, Zachodniopomorskie Kuratorium Oświaty, Urząd Miejski w Szczecinie oraz Szkołę Podstawową nr 74, Radę Opiekunów SKKT – PTTK Województwa Zachodniopomorskiego i Regionalną Pracownię Krajoznawczą PTTK. W dniach 8-11 listopada będzie reprezentowała województwo zachodniopomorskie w centralnym finale Ogólnopolskiego Konkursu Krasomówczego w Legnicy. Gratulujemy i trzymamy kciuki!

Przeczytaj teksty zaprezentowane przez uczniów Gimnazjum nr 10 na Wojewódzkim Konkursie Krasomówczym Uczniów Szkół Podstawowych i Gimnazjów!

Tutaj teksty Agnieszki Bernardelli, Mateusza Mikutowskiego i Zuzi Zawadki.

„ ŚWIETLIK 2008”

W sobotę, 24 października o godzinie 17.00 wyruszyliśmy na trasę VI Rajdu na Orientację „Świetlik 2008”. Celem naszej grupy było odnalezienie skarbu ukrytego w lesie. Nie było to łatwe, choć mieliśmy mapę, którą zresztą sami musieliśmy sobie skleić na samym początku naszej wędrówki. To było nasze pierwsze zadanie. Po drodze czekały nas kolejne, np. wskazanie złej Goplany i dobrej Gontyny, przejście przez Czarci Jar czy Most Łasucha. A wszystko to przy zapadającym zmroku, więc nieodzowne były latarki i odrobina odwagi. Podpowiedzi, których udzielano nam po drodze nie na wiele się przydały. Nie udało nam się odnaleźć skarbu, choć trafiliśmy na mały „skarbik pocieszenia”, który zjedliśmy ze smakiem na mecie rajdu. Mamy nadzieję, że skarb znajdziemy za rok!

 

skkt

 VII Parkowa Impreza na Orientację Pucharu „Czterech Pór Roku”
LATO 2008 PARK KASPROWICZA 20.09.2008

Dnia 20 września 2008 roku odbyła się  Parkowa InO LATO 2008. Nasze Gimnazjum reprezentowały tylko dwie zawodniczki Dominika Kosiacka i Ola Kobylinska, choć wcześniej zgłosiło się 20 uczniów. Nie przybyli na miejsce zbiórki -  zapewne zmęczeni po obozie integracyjnym. Dziewczyny startowały pierwszy raz. Zajeły 9 miejsce zaliczając 4 punkty kontrolne w czasie prawie 65 minut. Zapewne następnym razem będzie lepiej.

 

„Najpiękniejsze wille przy najdłuższej alei Szczecina”

“Dni Otwartych Zabytków” organizowane w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa odbywają się w tym roku pod zapisanym wyżej hasłem. Cztery kolejne niedziele września poświęcone są najciekawszym przykładom architektury willowej przy alei Wojska Polskiego, która po II wojnie światowej nazywała się aleją I Armii Wojska Polskiego. Dziś używamy skróconej nazwy. Dowiedzieliśmy się, że aleja ta ma prawie 7 km długości. Na początku była drogą wyjazdową z miasta, dopiero w II połowie XIX wieku zyskała miejski charakter. Niestety, aleja ta nie do końca słusznie nosi swoje miano. Aleja powinna być wysadzana szpalerami drzew. Tymczasem drzewa przy alei Wojska Polskiego zostały usunięte podczas przebudowy. Oto krótkie relacje z naszej wędrówki.

NIEDZIELA I –7 września

Mimo padającego deszczu spora grupa osób spotkała się przy alei Wojska Polskiego 70. Znajduje się tam studio „Planet SPA”, ale nie zabiegi upiększające ani zdrowotne były przedmiotem zainteresowania zgromadzonych, a kilka budynków- jednych z najstarszych willi w tej części miasta. Mieliśmy okazję obejrzeć przykłady budownictwa z II poł. XIX wieku. Poza wspomnianą willą obejrzeliśmy budynek mieszkalny przy ul. Mickiewicza 1 i dawną słynną kawiarnię „Sorrento” przy ul. Mickiewicza 2.

Wszystkie te domy charakteryzuje konstrukcja szkieletowa (ryglowa). Wszystkie również zostały wzniesione zgodnie z wojskowymi rygorami budowlanymi. Szczecin był wówczas twierdzą i wokół niej nie mogło być zbyt wiele wysokich budynków, a te, które budowano musiały w razie konieczności być szybko zniszczone. Stąd niewielka wysokość, stosunkowo  płaskie dachy i konstrukcja szkieletowa. Mimo, że w założeniu budynki te nie miały być trwałe i właściciele liczyli  się z ewentualnością ewakuacji, uwagę zwracają liczne elementy zdobnicze i staranność, z jaką wykonano np. stolarkę okienną.

Willa przy alei Wojska Polskiego 66 różni się od swoich „sąsiadów”. Powstała jako willa podmiejska, już po zniesieniu rygorów budowlanych, ma więc solidną konstrukcję. Przypomina niewielki pałac. Otaczał ją duży ogród. Dziś możemy go sobie tylko wyobrazić idąc chodnikiem lub jadąc jezdnią. Po wojnie mieściło się tu Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, a dziś właścicielem jest Stowarzyszenie Współpracy Polska - Wschód.

( zdjęcia wykonała i przygotowała do publikacji Joanna Kaczor kl. 2d)

NIEDZIELA II –14 września

Tym razem pogoda była nieco łaskawsza i przynajmniej nie padało, choć chłód dawał się we znaki. Spacer zaczęliśmy od dawnej zajezdni tramwajów…. konnych na rogu al. Wojska Polskiego i ul. Piotra Skargi. Powstała w 1879r. W tym miejscu, poza budynkiem administracyjnym znajdowały się: stajnia, powozownia, a nawet kuźnia. Dzisiaj po wielu przebudowach można to sobie jedynie wyobrazić. W dawnej hali stajni tymczasowe lokum znalazły „konie mechaniczne”. W tej chwili przechowywane są tam eksponaty szczecińskiego Muzeum Techniki.

Inny budynek, który służył miastu i jego mieszkańcom to dawna podstacja energetyczna przetwarzająca prąd przemienny w prąd stały. Swą architekturą nawiązuje do sąsiednich okazałych willi. Przypomina raczej reprezentacyjny pałac niż budynek przemysłowy. Przyciąga wzrok kolorami elewacji. Wnętrze zostało przebudowane na potrzeby redakcji gazety „Kontakt”, jednak zachowało się kilka oryginalnych elementów, np. balustrada schodów.

Mieliśmy również okazję przyjrzeć się bliżej stacji pogotowia ratunkowego (na szczęście nie jako pacjenci). Pierwotnie była to rodzinna rezydencja słynnego Johannesa  Quistorpa – udziałowca Towarzystwa Budowlanego Westend i współwłaściciela gruntów, na których stoją dziś najpiękniejsze wille przy al. Wojska Polskiego. Neorenesansowy budynek zdobią rzeźby i płaskorzeźby symbolizujące szczęście rodzinne i spokój ogniska domowego. Przed wojną willa była otoczona rozległym ogrodem, z którego zachowało się jedynie kilka drzew.Piękne stare drzewa otaczają również szkołę muzyczną przy al. Wojska Polskiego 115. Tam, gdzie dziś króluje muzyka, w czasie wojny znajdowały się biura spółki handlującej ….bydłem. Jednak pierwotnie willa powstała jako kolejna rezydencja w tej dzielnicy. Wewnątrz znajdują się pięknie zachowane pomieszczenia, choć częściowo przebudowane. Największe wrażenie robi dawna jadalnia, w której dziś mieści się aula szkoły. Piękna boazeria, kasetony na suficie, stare lampy elektryczne przetrwały wszelkie zawirowania historii. Podobnie, jak kominek z zielonych kafli, przy którym dawno temu gromadziła się jedna ze szczecińskich rodzin…

( zdjęcia wykonała i przygotowała do publikacji Joanna Kaczor kl. 2d)

NIEDZIELA III –21 września

Stojące niedaleko siebie wille przy al. Wojska Polskiego 76 i 84 reprezentują dwa odmienne nurty architektury XIX-wiecznej. Pierwsza wpisuje się w nurt tzw. architektury malowniczej, druga –architektury monumentalnej.

Willa pod numerem 76 mieści Liceum Katolickie. Kiedyś mieściła się tu Prokuratura Wojskowa, żłobek, a w końcu przedszkole. Budynek przypomina zamek z bajki, do którego prowadzą imponujące drzwi ze strzegącym domostwa psem. Wieża, balkon, wykusz okienny, liczne elementy ozdobne nadają budowli niepowtarzalnego charakteru. Wnętrze również robi wielkie wrażenie. Sale z pięknymi stropami, imponujące schody, boazerie, malowidła w hollu, ciekawy zegar szafkowy to elementy wyposażenia, które przetrwały wichry historii, dając nam dzisiaj wyobrażenie, jak wyglądało mieszkanie bogatej niemieckiej rodziny.

Willa pod numerem 86 to tzw. Willa Lentza (dawny Pałac Młodzieży) – najokazalszy budynek w tej części miasta. Budowana dla bardzo bogatego fabrykanta stanowi wielką księgę cytatów z architektury. Można tu spotkać elementy zapożyczone z Opery Paryskiej, Zamku Miejskiego w Poczdamie, a nawet z pałacu Alhambra w Grenadzie. Krzyżują się wpływy renesansu niemieckiego i włoskiego, baroku i klasycyzmu. Szczególnie imponujące są drzwi prowadzące do różnych pomieszczeń- każde w innym obramieniu, inaczej zdobione. Ten reprezentacyjny budynek czeka na remont, który nada jego wnętrzom nowego blasku.

( zdjęcia wykonała i przygotowała do publikacji Joanna Kaczor kl. 2d)

NIEDZIELA IV –28 września

Ostatnie spotkanie z architekturą willową przy al. Wojska Polskiego odbyło się niedaleko naszej szkoły. Mieliśmy okazję zwiedzić m. in. budynek z okresu międzywojennego przy ul. Marii Curie-Skłodowskiej, w którym dziś mieści się Okręgowa Izba Lekarska i Klub Lekarzy Remedium. Jest to nieco tajemniczy budynek, bo nie wiadomo kiedy dokładnie powstał, a nawet kto był jego pierwszym właścicielem. Na ozdobnej kracie drzwi zachowały się inicjały H.W. Do kogo należały?…Dostojeństwo i powagę tej willi podkreślają dwie piękne kolumny jońskie widoczne od strony ulicy. Duże wrażenie robią wnętrza na parterze z zachowanym kamiennym kominkiem.

Piękny kominek znajduje się również w przedszkolu „Nasza bajka” przy al. Wojska Polskiego 211. To kolejny budynek, który można było zobaczyć. Zachwycały ciemne boazerie w hallu, misterne sztukaterie w dawnym „pokoju muzycznym” (dziś jadalnia), ozdobne witryny na książki wbudowane w ściany dawnego „pokoju pana” (dziś klasa przedszkolna). Budynek o pięknej bryle został niestety oszpecony przeszklonym pawilonem dobudowanym od strony ogrodu w latach 60-tych lub 70-tych. Ciekawe, czy spodobałoby się to pierwszemu mieszkańcowi willi- panu Lindnerowi, właścicielowi hurtowni obuwia?

Willa przy al. Wojska Polskiego 164 to również dawne przedszkole. Dziś jest tu siedziba Euroregionu Pomerania. Ale inwestorem i pierwszym właścicielem był lekarz - dr Wegner. Budynek stoi na ogromnej działce o podwójnej głębokości, sięgającej aż do ul. Krasickiego. W ogrodzie rosną magnolie, lipy, buki…Symetryczna budowla nawiązuje swą architekturą do willi renesansowych. Niestety we wnętrzu nie zachowały się elementy oryginalnego wyposażenia. Pozostaje więc podziwiać jej architekturę z zewnątrz, np. trójkątny tympanon czy taras oparty na doryckich kolumnach

( zdjęcia wykonała i przygotowała do publikacji Joanna Kaczor kl. 2d)